czwartek, 7 lutego 2013

Awwwww ;3

I kolejny czwartek.
No i co? 
Nic, różni się od innych tym że jest tłusty.
Tylko się obżeramy, chociaż ten dzień ma swoje plusy.
Ludzie chwalą się wyjątkowo ile zjedli a nie wypili :x

~
Niedługo walentynki.
Kolejne bez sensowne święto,
nie nie rozpaczam. 
a na pewno nie dla tego że jestem 4ever alone
haha
Tak jest fajnie.
Teraz zostało mi wmawianie sobie 
że na mnie czeka ktoś wyjątkowy.
No ale takie myślenie w ostateczności,
czyli nie teraz.
~
Fruną ptak po niebie,
zdawało się, że płynie.
 Płyną statek po wodzie,
zdawało się, że frunie.
Wczoraj przyszła miłość
Dziś chcę umrzeć.
 

 

środa, 6 lutego 2013

Żyj tak jakby ten dzień był twoim ostatnim.


ŻYJ TAK JAKBY TEN DZIEŃ MAIŁBY BYŚ TWOIM OSTATNIM!








Czy potraficie tak żyć? Tak swobodnie.?
Czy potrafilibyście? Ja pewnie nie, mam ograniczenia. 
Ludzie staraj się mnie ogarnąć, a ja ich. 
Wchodzę wielu osobom w drogę, tylko po co? 
Bo tak. Oni też mi przeszkadzają.
 Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Czyż nie tak jest? 
Chyba...

Zwolnijcie dla mnie.

Trololololololololoololololololololollololololo.
W głowie ciągle pustka. Haha . Zaciesz przez cały dzień <3
Dziwnie mi. Tak po prostu. 
Cos jest nie tak z tą zimą . Deszcz + śnieg ? O nie nie.
Zima sie wycofuje. A dopiero luty!
Nie lubie tego miesiąca, przypomina mi się to co minęło.
Czas leci za szybko. Ambicje za szybko znikają.
Wszystko jest za szybko. Odbiegam myslami w przyszłości, staram uciekać od przeszłości. 
Myślę, co będzie?
W najbliższej przyszłości nie będzie działo się nic niezwykłego. 
Monotonia życia. 
Ale mimo że wszytko jest jak zawsze to nie nadążam.
Ludzi ciągle mnie zaskakują. Pojawiają się i znikają, za co im serdecznie dziękuje c:
"Pojawiam się i znikam, taka rola Magika"
Hoho.  Paktofonika znowu zagościła w mojej głowie. 
Wracaja mi gusta sprzed roku. 
jednak brakuje mi czegoś,
chociaż jest lepiej. stokrotnie lepiej.
MaRiA i wszytko OK. c:
Dobrze pokazane
Nie wiem , czemu znowu tak jest. Ale jest ok.



niedziela, 3 lutego 2013

Nie jestem.

Witajcie. Jest spoko. Jest wszytko OK. 
Nie ogarniam świata. Nie ogarniam planów. Nie ogarniam siebie. Kim jestem? Jak jestem? Czego chce? Chce... wszytko ale zadowalam się niczym.
Chciała bym coś zmienić. Uciec daleko. Czy mam wyznaczony cel? Tak. Prosto przed siebie. 
Staram się zrozumieć ludzi, jednak nie potrafię zrozumieć siebie. 
Wszystko jest nie tak, zaprzeczam sama sobie. Nie słucham swoich myśli , chce być Tu w taki sposób żeby mnie nie było. Rozumiecie?
Czemu jestem jaka jestem? Nie lubię w sobie wielu "rzeczy". Nie wiem czemu. Po prostu bo tak.
Uciekam od przy ziemskich problemów? Nie, myślę że mam bez problemowe życie. To jest proste, gdy jest się mną . Myślę że nie mam problemów ale ubolewam nad nimi. Jest  ze mną coś nie tak.?
 Pewnie tak. Ale może i nie. 

jestem grzeczna. czy to tylko pozory? dąze do czegoś innego. z tym co jest teraz nie spełnie marzeń. marnuje czas. Tak jest mi źle. 
Nie jestem głupia. Nie jestem. 
Czemu?

sobota, 2 lutego 2013

Zyj szybko, umieraj młodo.

Ale w sumie to jakie problemy? Nie wiemy czy osoba po drugiej stronie, ma na prawdę problemy. dostajemy wiadomości- kilka literek , które mają kształtować się w całość. ale jeśli to wszytko nie tak? jeśli piszemy co innego niż czujemy? jeśli jesteśmy okłamywani? przez całe życie? od samego początku.jeśli ktoś nami steruje, wmawia nam różne rzeczy, robi zamęt w głowie, wmawia że to wszytko jest naprawdę i zmusza nas do myślenia że wszytko jest ok, lub że wszytko jest  źle. I ta "osoba" wmawia nam absolutnie wszytko, wmawia nam że jesteśmy inni od innych. że jesteśmy oryginalni i że jesteśmy inni. Każdy ma problemy, każdy czasem marzy o śmierci. ale na to będzie jeszcze czas, może to nastąpić niedługo , bo jeszcze nie jesteśmy stare, nie przeżyłyśmy młodości. żyj szybko , umieraj młodo. klub 27. śmierć przed dwudziestym siódmym rokiem? tak. wtedy skończy się młodość.

Ktoś właśnie dał się nabrać, nie jedna osoba, ale całe setki tysięcy. Ludzie potrzebują wierzyć w siebie. Jednak trudno to przychodzi. Wierzą w puste słowa, słyszane od fałszywych ludzi. Nie chcą wierzyć w to że okłamywani, bo wtedy świat legł by w gruzach.

                               Czemu jesteśmy ranieni i mimo to ranimy innych?

czwartek, 31 stycznia 2013

DOMINIA

"Dziś już nie chcesz. ale jest jeszcze setki, tysiące innych dni. które będą, nie dziś , bo dziś jest już dzień."

 I tu trzeba zrozumieć  ludzi. Nie jest to mój problem, ale mimo to to istnieje i każdy spotkał się lub spotka z podobnym. Tylko  dlaczego? O co chodzi? Może chodzić o wszytko. O szlugi, o jointa czy nawet o chłopaka.
Nie rozumiem ludzi. Mają wiele szans, a po co? By popełniać znowu te same błędy. No bo nie jest tak jak ktoś powiedział, nie uczymy się na błędach. Co z tego że skutek czegoś nie był szczęśliwy?? My będziemy chcieli jeszcze raz, i jeszcze, dla tego jednego momentu, w którym było Idealnie. 
~
Problemy przychodzą i odchodzą. Z miłością tez tak jest. A z przyjaciółmi? Myślę że działa ta sama zasada. Bez powodu oddalamy się od siebie, brakuje tematów, jednak nie chcemy tego zauważać, lub by przynajmniej inni nie zauważyli.

Czasem z trudem znosimy swoją obecność, a czasem nawet nie możemy jej znieść. Nie rozumiem czemu sami chcemy cierpieć z tego powodu. Nie lepiej było by pogodzić się z tym i znaleźć inny kierunek. Poznać ludzi? Najwidoczniej nie. Nie zawsze potrafimy odnaleźć odwagę na zmiany.
~
Siedzę sama, przed laptopem i zastanawiam się nad ludźmi, nad sytuacjami.     Prowadzę puste rozmowy na chatach .    Myśle nad sensem, i próbuje go jakoś zobrazować.    Niby to takie oczywiste "sens".    No ale jak?
 
.

wtorek, 29 stycznia 2013

DOMINIA

Post od ... tej drugiej.  Rysia opisała swoją historie, opowiedziała czemu twierdzi że jest naiwna. A ja co?  Nie mam żadnej smutnej historii do opowiedzenia, nieszczęścia lubią  mnie omijać. Takich problemów, z chłopcami, nie mam. I niech tak zostanie. Raz się jakiś E. podoba a zaraz kto inny. Takie życie :) pośmiać się można, z moich problemów " podpiąć grzywkę czy nie?? " . Moje życie- praktycznie bez problemowe. Problemy są powodowane... moją głupotą  :D i monotonią życia. Lubie jak coś się dzieje,więc czemu miało by tak nie być?  Haha co miało by się nie zdarzyć ... będzie fajnie ;)

             Czy mam jakąś historie?  Tak i nie. Moje życie to całkiem zabawna historia. Historia pełna dziwnych przypadków, różnych ludzi,  obcych przyjaciółek, imion,dążenia do nieistniejących Celów i oczywiście historia pełna rapu i wielu innych, ważnych i ważniejszych spraw.  :)




I zaczynamy. 
 Blog założony. Jego cel? Będziemy pisać o życiu, nie wiemy jeszcze czy tym naszym, ale pewnie tak ;) koloryzować? hmm jasne . kłamać? niee nie o to tu chodzi. Opisywać siebie i swoje sprawy prywatne? Tak. Wyżalać się odwiedzającym? nieuniknione   ._. 
      ~
DoMinika
Będziemy pisać w duecie, tak będzie prościej, będziemy się nawzajem upominać o dodanie kolejnych notek, nie zawsze to działa ale zawsze ufam że tym razem jednak się uda. Ten blog jest moim entym. Miałam mnóstwo blogów, żadnym jednak nie chciała bym się chwalić. Odpuszczałam czasem po kilku dniach, czasem po pół roku. Ale właśnie w tym problem, że odpuszczałam. Za każdym kolejnym blogiem ślepo ufam w mój słomiany zapał... To taka skrócona wersja mojego blogowania. Lat liczę sobie 14, hobby nie mam (hah, przynajmniej w tym momencie).
~
MarySia
Mam 15 lat. Moim hobby jest komplikowanie sobie życia. Aktualnie robię zdjęcia, chociaż ostatnio częściej jestem fotografowana. Dość niesforna, złośliwa, naiwna, młoda, głupia- cała ja.