"Dziś już nie chcesz. ale jest jeszcze setki, tysiące innych dni. które będą, nie dziś , bo dziś jest już dzień."
I tu trzeba zrozumieć ludzi. Nie jest to mój problem, ale mimo to to istnieje i każdy spotkał się lub spotka z podobnym. Tylko dlaczego? O co chodzi? Może chodzić o wszytko. O szlugi, o jointa czy nawet o chłopaka.
Nie rozumiem ludzi. Mają wiele szans, a po co? By popełniać znowu te same błędy. No bo nie jest tak jak ktoś powiedział, nie uczymy się na błędach. Co z tego że skutek czegoś nie był szczęśliwy?? My będziemy chcieli jeszcze raz, i jeszcze, dla tego jednego momentu, w którym było Idealnie.
~
Problemy przychodzą i odchodzą. Z miłością tez tak jest. A z przyjaciółmi? Myślę że działa ta sama zasada. Bez powodu oddalamy się od siebie, brakuje tematów, jednak nie chcemy tego zauważać, lub by przynajmniej inni nie zauważyli.
Czasem z trudem znosimy swoją obecność, a czasem nawet nie możemy jej znieść. Nie rozumiem czemu sami chcemy cierpieć z tego powodu. Nie lepiej było by pogodzić się z tym i znaleźć inny kierunek. Poznać ludzi? Najwidoczniej nie. Nie zawsze potrafimy odnaleźć odwagę na zmiany.
~
Siedzę sama, przed laptopem i zastanawiam się nad ludźmi, nad sytuacjami. Prowadzę puste rozmowy na chatach . Myśle nad sensem, i próbuje go jakoś zobrazować. Niby to takie oczywiste "sens". No ale jak?
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz